Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gry. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 lutego 2014



Jakiś czas temu głośno było o grze na smartfony zatytułowanej Flappy Bird. Dlaczego? – „Flappy Bird” został zaprojektowany jako relaksująca, kilkuminutowa rozrywka. Gra stała się jednak uzależniającym produktem. - powiedział Dong Nguyen, twórca gry. Postanowiłem zagrać i odkryć tajemnicę jej popularności. Zapraszam na moją recenzję:

Chujnia.

Plusy:
+ klimat Mario

Minusy:
- sterowanie
- dźwięk
- przez pierwszą godzinę gry przeklniesz więcej razy niż przez całe swoje życie
- ta gra jest za trudna, a mini gry nie powinny być trudne, NIE AŻ TAK
- grałem na kompie i się wkurwiałem, gra na telefonie to musi być katorga
- wąskie szparki
- gra dla tych, którzy mają w chuj wolnego czasu i kompletnie nie wiedzą, jak go lepiej wykorzystać
- są lepsze gry, serio.

Ocena: 1/6

Nie martwcie się, recenzja gry na smartfona więcej się nie pojawi. Mam nadzieję.

PS. Mój rekord to 7, jaki jest wasz?

poniedziałek, 24 lutego 2014



Od kilku lat zombie panują w świecie popkultury. Powstają komiksy, książki, filmy, seriale i gry o apokalipsie i zmaganiach ocalałych ludzi. Przez wiele portali i pism branżowych, a zwłaszcza przez graczy, gra The Walking Dead, bazująca na popularnych komiksach Roberta Kirkmana, została uznana z najlepszą w 2012 roku. Wszyscy nie mogli doczekać się drugiego sezonu przygód małej Clementine. Wreszcie pierwszy epizod pojawił się w środku grudnia ubiegłego roku, a w kolejny będziemy mogli zagrać na początku marca. To oczekiwanie skłoniło mnie do napisania tego wpisu.

Robert Kirkman stworzył arcydzieło. Pierwszy zeszyt z serii The Walking Dead został opublikowany w 2003 roku. Do dzisiaj seria bije rekordy sprzedaży. Czytam w wolnej chwili. Na podstawie komiksu powstał serial o tym samym tytule, który ja oraz miliony osób na całym świecie, oglądamy z wypiekami na twarzy. W końcu Talltale Games stworzyło grę przygodową, w której kierowaliśmy losem Lee.

Ta przygodówka spodobała się nawet mojej dziewczynie. Jej głównymi zaletami są klimat, scenariusz, postacie, do których autentycznie się przywiązujemy, a co za tym idzie - możliwość dokonywania wyborów, których skutek ma wpływ w przyszłości na naszą postać. Wiele osób zarzucało grze, że praktycznie nic się w niej nie robi, że przechodzi się sama, a wybory, jakie dokonujemy, niewiele znaczą. Po części mają rację, ale... ostatnimi czasy dużą popularnością cieszą się widowiskowe, wręcz filmowe gry. To temat rozważań na inny dzień, ale taką grą bez wątpienia jest The Walking Dead. Lubimy oglądać filmy. Dlatego podobało nam się dzieło studia Telltale Games. Dlatego z utęsknieniem czekaliśmy na drugi sezon.

A premiera pierwszego odcinka miała miejsce 17 grudnia ubiegłego roku. Pierwszy sezon postawił wysoko poprzeczkę, to fakt. Ale po pierwszych piętnastu minutach gry w drugi sezon, ten strzał w pysk, jaki dostałem na początku utwierdził mnie w przekonaniu, że twórcy postarali się, aby był tak samo dobry, jak pierwszy. Zresztą, tego wszyscy oczekują. Trudnym zadaniem było zrobić grę lepszą, niż poprzedniczka. Co prawda, mamy za sobą dopiero pierwszy odcinek, więc potem może być jeszcze lepiej (lub gorzej), ale mi wystarczy tylko, by drugi sezon był tak samo dobry, jak pierwszy. W trailerze drugiego odcinka widzieliśmy, że Clementine spotkała kogoś, kto ponoć umarł. Spekulacji w Internecie nie brakuje (Kenny?). Zapowiada się świetna zabawa.

A Wy graliście? Jak wrażenia?

Pisząc ten post zdałem sobie sprawę, że całe zjawisko zombie w popkulturze to świetny temat na wpis. Prawdopodobnie za niedługo pojawi się na blogu.
 
Twitter Facebook