Luxtorpeda pokazała teledysk do piosenki promującej nadchodzący album o fenomenalnym tytule: A morał tej historii mógłby być taki, mimo że cukrowe, to jednak buraki. Dużo energii to wizytówka Litzy i chłopaków. Nie zabrakło jej w Mambaładze i myślę, że na pewno nie zabraknie jej na płycie. Wymyślne riffy są głównym powodem, przez które utwór nie wpada w ucho. Ale jest napierdalanka, więc źle nie jest. Tekst jak tekst - czy w punku jest on ważny? Nawet o śmieciach można śpiewać. Sam teledysk to też nic wielkiego - ot, nagranie ze studia. Ale widać na nim doskonale, że chłopaki świetnie się bawią przy tym, co robią, a to najważniejsze. Ogólnie, nie ma to dla mnie takiego kopa jak Persona non grata, ale Mambałagi będę na pewno słuchał przy wiosennych porządkach.
Premiera płyty zaplanowana jest na 1 kwietnia. Jaram się jak Rzym za Nerona.

0 komentarze:
Prześlij komentarz