Ostatnio głośny stał się nowy przebój Nataszy Urbańskiej pt. Rolowanie, zaraz obok Filiżanki Michała Wiśniewskiego. Obie piosenki zostały kompletnie zniszczone przez falę hejtu. O ile w przypadku drugiego kawałka jestem w stanie to zrozumieć (bo ten utwór to kompletne dno, wyłączyłem w połowie), tak jeśli chodzi o Rolowanie jestem skłonny stanąć w obronie Urbańskiej.
Może to moje nastawienie tak zadziałało. Mimo iż internauci nie pozostawiają na niej suchej nitki, tak ja, włączając teledysk, postanowiłem dać jej szansę. I uroczyście oświadczam, że jest to całkiem niezły utwór. Daleko mu do doskonałego, bo ma swoje wady, które niestety przyćmiły zalety. Przy tym utworze dały dupy 3 osoby: Janusz Józefowicz za reżyserię (lizanie umywalki? really?), Zofia Kondracka za tekst i Natasza Urbańska za to, że się zgodziła na to, co zaproponowali wcześniej wymienieni.
Zalety? Muzyka, śpiew i wygląd wokalistki. No, śpiew może nie jest wybitny, bo zrozumiałem jedynie "Jestem królową z bajki", ale uważam, że to wina tekstu. Zauważcie, że gdyby tę piosenkę nagrała Lady Gaga albo Rihanna, to byłaby przebojem. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Nawet, jeśli teledysk reżyserowałby pan Józefowicz. Dlatego radzę pani Kondrackiej, aby wróciła tam, skąd przyszła i schowała się do szafy. Albo szafki. Pod umywalką. Bo faktycznie, "gubi się w realu".
Nie wiem, dlaczego Urbańska zgodziła się ten "big deal". Niech przestanie śpiewać. Wszystkim, a zwłaszcza jej, wyjdzie to na dobre.
Możliwe, że Polacy nie są przygotowani do tego typu tekstów, ale oglądając "Rolowanie" ciężko jest się oprzeć wrażeniu, że ktoś chciał zrobić "zachodni hit" tylko coś nie wyszło. Stylistyka "Wrecking Ball", tekst brzmiący jak zlepek młodzieżowych pojęć i chaotyczny teledysk to nie dobre połączenie.
OdpowiedzUsuńProszę wskaż mi dowolny teledysk Lady Gagi bez pomysłu czy tekst całkowicie bez sensu. Nawet "Bad Romance" ma prosty, ale jakiś przekaz.
Kiełbasa nietłusta już jest hitem :-D
OdpowiedzUsuń