piątek, 28 lutego 2014

Flappy Bird - recenzja

| | 4 komentarze


Jakiś czas temu głośno było o grze na smartfony zatytułowanej Flappy Bird. Dlaczego? – „Flappy Bird” został zaprojektowany jako relaksująca, kilkuminutowa rozrywka. Gra stała się jednak uzależniającym produktem. - powiedział Dong Nguyen, twórca gry. Postanowiłem zagrać i odkryć tajemnicę jej popularności. Zapraszam na moją recenzję:

Chujnia.

Plusy:
+ klimat Mario

Minusy:
- sterowanie
- dźwięk
- przez pierwszą godzinę gry przeklniesz więcej razy niż przez całe swoje życie
- ta gra jest za trudna, a mini gry nie powinny być trudne, NIE AŻ TAK
- grałem na kompie i się wkurwiałem, gra na telefonie to musi być katorga
- wąskie szparki
- gra dla tych, którzy mają w chuj wolnego czasu i kompletnie nie wiedzą, jak go lepiej wykorzystać
- są lepsze gry, serio.

Ocena: 1/6

Nie martwcie się, recenzja gry na smartfona więcej się nie pojawi. Mam nadzieję.

PS. Mój rekord to 7, jaki jest wasz?

4 komentarze:

  1. Można dojść do wprawy! I sama tak wiele nie przeklinałam podczas grania...
    Rekord to 35, ale zaciął mi się telefon na 34 ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja byłam pewna, że głośno o tej grze jest tylko dzięki filmikowi, gdzie ktoś masakruje telefon po przegranej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też byłem bliski wyrzucenia kompa przez okno.

      Usuń

 
Twitter Facebook